O mnie i marce
Jak odnalazłam swoją drogę?
Od dzieciństwa lubiłam dwie rzeczy – taniec i prace ręczne. Na szkołę baletową mama na szczęście nie wyraziła zgody, lecz w dziedzinach twórczych miałam wolną rękę! Rysowałam więc, haftowałam, szyłam… kreowałam przestrzeń wokół siebie na różne sposoby
Jednak wybór drogi życiowej nie był łatwy …
Trafiłam na protetykę. Moje zdolności manualne znalazły ujście. Były tylko … takie jedne zajęcia … ortodoncja! Jak ja nie cierpiałam wyginać tych drutów!! Ale na drugim roku odlewaliśmy ze srebra tak zwane wkłady koronowo-korzeniowe i … wtedy to odlałam swoje PIERWSZE srebrne kolczyki – SUPEŁKI! Poczułam dumę! Euforię! Zdałam sobie sprawę z potrzeby tworzenia i skończyłam ten odtwórczy, zębowy rozdział w moim życiu!
Przez rok szukałam miejsca, w którym mogłabym nauczyć się złotnictwa. Od gdańskich złotników słyszałam, że nie ma sensu, że zawód się kończy! Jednak znalazłam! W Bydgoszczy. Ubłagałam wspaniałych mistrzów, żeby zechcieli przyjąć na naukę mnie – dorosłą już osobę. Jeszcze cudem zarobiłam, sporą jak dla mnie kwotę na opłacenie tej nauki i … stał się DZIEŃ PIERWSZY W PRACOWNI ZŁOTNICZEJ! Czekał już na mnie mój warsztat i moje narzędzia … a wśród nich … 5 sztuk ortodontycznych kleszczy! Pierwsze zadanie: wyginanie srebrnego drutu, na elementy do bransoletki!!! … Gdy po 6 godzinach szłam ulicą w to piękne i słoneczne, wrześniowe popołudnie – płakałam jak bóbr! Byłam załamana i zła. Tyle zachodu, pieniędzy i teraz znów będę wyginać druty!!?? …
Moja droga w blasku srebra i złota
A następnego dnia wsiąkłam. Totalnie! Wtedy to po raz pierwszy przeżyłam TEN moment, kiedy to spod szaro-czarnej powierzchni wyrobu, pod szczotką polerską pojawia się pierwszy błysk srebra lub złota! Uwielbiam to do dziś!
To był rok 1993. Od 30 lat prowadzę własną pracownię i KOCHAM TO CO ROBIĘ! Czasem wyginam druty, czasem grube blachy. Piłuję pilnikiem metal, a czasem własne palce. Przycinam, lutuję, komponuję i tworzę! I nadal uwielbiam muzykę. Zdarza się, że porwana rytmem tańczę w pracowni… z drutem w ręku:)
Jest tylko jedna rzecz, która cieszy mnie tak jak tworzenie – radość pojawiająca się na twarzach ludzi biorących do ręki wykonane dla nich prace. Spełnienie!
idea marki
Moją filozofią jest tworzenie przedmiotów trwałych i ponadczasowych, solidnie wykonanych, tak, aby słyżyły pokoleniom. Materiały, z których powstają moje prace to ukochane złoto – kocham jego ciepło, blask i ciężar, natomiast srebro pociąga mnie chłodem barwy i swoja miękkością. Biżuterię tworzę z emocjami, by budziła emocje. Aby dawała poczucie piękna, siły i wyjątkowości temu, kto ją nosi.
BIŻUTERIĘ TWORZYMY RĘCZNIE
Skąd się bierze jakość i unikatowość naszych wyrobów
drobne przyjemności
Małe formy cieszące zmysły i małe powody do zgody